aktualizowano: 21.11.2019 21:33:44

" od Úhoště"

Socjalizacja

FAZA WEGETATYWNA
    
Pod tym określeniem rozumie się pierwsze dwa tygodnie życia szczeniaka. Na początku szczeniak musi czuć, że się nic złego przy nim nie dzieje. Wtedy też hodowca, jeżeli nie ma takiej potrzeby, nie powinien ingerować, ponieważ suka dba o to żeby małemu było dobrze.
W ten czas szczeniaczki „odzywają” się wtedy, gdy są głodne lub gdy się im dzieje coś nieprzyjemnego. To odgłosy, które szczeniak ma wrodzone, bo w tym czasie maluchy nie mają jeszcze nic wyuczonego. Gdy maluch jest głodny  i skuczy, to matka szybko reaguje i daje się napić. Gdy szczeniakowi zimno, bo oddalił się od reszty, to matka przyniesie je do reszty delikatnie łapiąc pyskiem. Gdy maluszkowi jest ciepło, to przy sutku zaraz się uspokaja. W naszej hodowli nie musimy się martwić, że któraś z suczek mogłaby zaniedbywać swoje obowiązki matki. 
Szczenięta już od urodzenia potrafią dźwignąć główkę, ponieważ w porównaniu do ciała nie jest ona wielka. Jest, to niezbędne gdy maluszek chce się napić, a sutek nie znajduje się zbyt nisko ziemi. Maluch kiwającym ruchem główki znajduje sutek i przysysa się do niego. Matka językiem pomaga się maluchom wypróżnić (zjada odchody).
Dobry hodowca powinien w tym czasie obserwować szczenięta. Sprawdzać czy któreś ze szczeniąt nie jest wyraźnie słabe, bo może się tak stać, że niektóre szczeniaki mogą pozostawać ze wzrostem w tyle za resztą i trzeba znaleźć oraz określić przyczynę tego. Może się stać, że szczeniak ma rozszczep podniebienia, co powoduje, że szczeniak nie może pić, a w konsekwencji nigdy nie naje się do syta. Nie ma nic gorszego, niż u dorosłego psa wykryć, że taką wadę ma. Codzienne nadzorowanie szczeniąt, powinno być zatem koniecznością.
Może się wydawać, że wegetatywna faza jest dla hodowcy fazą odpoczynku, ale tak nie powinno być. Trzeba każde szczenię na chwilkę brać na ręce, aby codziennie oswajać je z innymi zapachami np. człowieka. W niektórych hodowlach od początku w bliskości szczeniąt stawia się radio z rozmowami.

   

   





FAZA WPAJANIA
   
To od 4-7 życia szczenięcia. Dla hodowcy, to najradośniejszy czas. To czas zabaw, biegania po zagrodzie, komunikowania się z nami ludźmi. Być może, to główny czas formowania „osobowości” .
Szczenię codziennie musi widzieć hodowcę i jego rodzinę. Musi poznać dorosłych i dzieci. Musi poznać zapach człowieka. Jest to także czas, w którym hodowca podaje maluchom nowy pokarm. Najlepiej żeby był on zróżnicowany, ma to wpływ na preferowane jedzenie w późniejszym wieku. Nie tylko granulat ale też pokarm gotowany oraz ich kombinacje podawane na zmianę.
Należy pamiętać o tym, że: Co się teraz szczenię nauczy, zostanie mu do końca życia. Czego się w tym czasie nie nauczy już nigdy nie będzie umiał.
Ale za to czas między 5 a 6 tygodniem życia nie jest już odpowiedni dla hodowcy. W CR sprzedajemy szczenięta najczęściej w tym wieku, bo jest to czas odpowiedni na nowego właściciela.  Każdy hodowca powinien nowemu właścicielowi przypominać, o tym, że z maluchem trzeba spędzać maksimum czasu.
 
FAZA SOCJALIZACJI
    
W tej fazie zastaniemy pewnie małego wilczaka już w nowym domu. W główce małego szczeniaczka jest prawdopodobnie lekki zamęt. Dotychczas maluszek miał świat swojego kojca – świat bezpiecznych wypraw, znanego zapachu, a my go posyłamy do obcego świata – świata którego nie zna. Dotychczas swoje oparcie miał w rodzicach, a my chcemy żeby oswoił się z obcymi ludźmi.
W miocie maluch sobie ustalił, kto dla niego jest lepszą siostrą, a kto lepszym bratem – kto jest wyżej postawiony w hierarchii – mierzył swoje siły. Tak też w nowym domu między obcymi ludźmi , będzie próbował „wywojować” sobie najwyższą pozycję. Socjalizacja dotyczy tego wszystkiego co się ze szczenięciem dzieje.
Dla nowego właściciela najważniejsze jest aby od razu po drugim szczepieniu, zaczął szczeniaka wyprowadzać na „ulicę”. Ważne aby maluch przyzwyczajał się do obcych dźwięków, widoku innych ludzi, zwierząt. Jeżeli tak będzie postępował nowy właściciel , to po jakimś czasie ze szczeniaka wyrośnie mu dorosły wilczak, opanowany w różnych sytuacjach. Źle socjalizowanych i źle wychowanych wilczaków widzimy zbyt dużo - nie przysporzyły one swojej rasie dobrego imienia.
  












TOPlist